Przejdź do treści

Rozdział III

Wesele

III · Wesele · 14.06.2025

Muzyka, toasty i taniec do rana z ludźmi, których kochamy najbardziej.

III.1 · Pierwszy taniec, „Zostań do świtu”

Z pamiętnika

Noc, która nie chciała się skończyć

Pierwszy taniec zatańczyliśmy do „Zostań do świtu”. Tytuł okazał się proroczy.

  1. Kuba pisze

    Do pierwszego tańca ćwiczyliśmy w kuchni, między lodówką a stołem. Na sali okazało się, że parkiet jest dziesięć razy większy. Nikt nie zauważył, że kręciliśmy się w kółko jak w kuchni.

  2. Ola pisze

    Naszą piosenkę zagrał zespół weselny, a wokalistka zaśpiewała ją tak cicho, że cała sala ucichła razem z nią. „Zostań do świtu, niech lampa nie gaśnie”. Do dziś nucę to przy zmywaniu.

  3. Kuba pisze

    O północy wjechały trzy torty: obie babcie upiekły swój i żadna nie chciała ustąpić, a trzeci zamówiliśmy sami. Zjedliśmy wszystkie. Dyplomacja rodzinna wymaga poświęceń.

  4. Ola pisze

    Rano przy szatni został jeden czarny but, rozmiar 43. Do dziś nie wiemy, czyj. Stoi u nas na półce i czeka na właściciela.

Wesele w liczbach

124
gości, w tym kuzyni, których Kuba poznał dopiero tego wieczoru
3
torty, po jednym od każdej babci i jeden „na wszelki wypadek”
1
zgubiony but, czarny, rozmiar 43, właściciel nieznany
4:30
ostatni taniec, przy otwartych oknach i pierwszych ptakach

Księga gości

Co nam napisaliście

  1. Ciocia Basia

    „Tańczyłam do rana pierwszy raz od własnego wesela. Dziękuję, kochani, kolana pamiętają.”

  2. Wujek Staszek

    „Najlepszy rosół w województwie i najładniejsza para. Kolejność przypadkowa.”

  3. Marta, świadkowa

    „Znam Olę od przedszkola i jeszcze nigdy nie widziałam jej tak spokojnej. Kuba, dobra robota.”

  4. Babcia Hela

    „Mój tort był najlepszy. Reszta też była dobra.”

III.2 · Trzy torty, zero resztek
III.3 · Ten jeden but
III.4 · Toast świadków
III.5 · 4:30, ostatni taniec
Wielki WózLutniaŁabędźWega

Niebo nad nami, 14.06.2025

Gwiazdy nad Polską w noc naszego ślubu: Wielki Wóz, Lutnia z jasną Wegą i Łabędź.