Rozdział II
Ślub
II · Ślub · 14.06.2025
Chwila, w której powiedzieliśmy sobie „tak”, zapisana w słowach i zdjęciach.



Z pamiętnika
Dzień, w którym powiedzieliśmy „tak”
Zapisaliśmy go każde po swojemu, na zmianę, jeszcze tego samego tygodnia.
Ola pisze
Rano padało, a ja się śmiałam, bo przecież od deszczu wszystko się zaczęło. Do kościoła doszliśmy pod dwoma parasolami. Przed samym wejściem wyszło słońce.
Kuba pisze
Przysięgę ćwiczyłem przez tydzień, w samochodzie i pod prysznicem. Przy ołtarzu spojrzałem na Olę i wszystko wyleciało mi z głowy. Zostało tylko to, co najważniejsze.
Ola pisze
Najbardziej zapamiętałam dłonie Kuby. Trzęsły się bardziej niż moje, a kiedy wsunął mi obrączkę, nagle zrobiły się zupełnie spokojne.
Kuba pisze
Po ceremonii goście obsypali nas ryżem i płatkami. Ola znalazła jeszcze jeden płatek we włosach trzy dni później i schowała go do tej kroniki.
Fragmenty przysięgi
Co sobie obiecaliśmy
Ola do Kuby
„Obiecuję zawsze nosić dla Ciebie drugi parasol i nie pytać, czemu znowu go zostawiłeś w tramwaju.”
Kuba do Oli
„Obiecuję słuchać Cię uważnie, nawet gdy mówisz o pogodzie. Bo to od pogody zaczęła się nasza historia.”
Bez scenariusza
Chwile, których nie zaplanowaliśmy
Wiatr porwał welon
Przy wyjściu z kościoła jeden podmuch i welon poleciał nad głowami gości. Złapał go świadek Kuby, w ostatniej chwili, przy samej bramie.
Kuba zapomniał słów
W połowie przysięgi zapadła cisza. Kuba powiedział: „Chwileczkę, to było ładniejsze w samochodzie”. Śmiał się cały kościół, z księdzem na czele.
Liczba z tego dnia
- 7 minut
- płakania ze szczęścia. Liczyła mama Oli, z zegarkiem w ręku.











