Przejdź do treści

Rozdział IV

Podróż poślubna

IV · Podróż poślubna

Pierwsza wspólna wyprawa jako małżeństwo: miejsca, smaki i drobne odkrycia.

IV.1 · Lizbona, tramwaj pod górę

Dziennik trasy

Portugalia dzień po dniu

Lato 2025. Pięć dni, cztery miejsca i jedna walizka, która podróżowała osobno.

  1. Dzień 1 · Lizbona · Ola pisze

    Wylądowaliśmy w upale, a walizki Kuby nie było na taśmie. Kupiliśmy mu dwie koszulki na targu i poszliśmy na pierwsze pastéis de nata. Wieczorem tramwaj wiózł nas pod górę, jakby nic się nie stało.

  2. Dzień 2 · Lizbona · Kuba pisze

    Zgubiliśmy się w Alfamie trzy razy, za każdym razem celowo. Z punktu widokowego patrzyliśmy na dachy, aż niebo zrobiło się różowe. Ola mówi już „obrigada” z perfekcyjnym akcentem.

  3. Dzień 3 · Sintra · Ola pisze

    Pałac Pena wygląda jak bajka, którą ktoś pokolorował flamastrami. Szliśmy przez park we mgle, a potem nagle wyszło słońce. Kuba twierdzi, że to on je zamówił.

  4. Dzień 4 · Ocean · Kuba pisze

    Pojechaliśmy do Nazaré zobaczyć największe fale świata. Fale były zwyczajne, za to wiatr zabrał mi czapkę. Siedzieliśmy na klifie do zachodu słońca i żadne z nas nie chciało wracać.

  5. Dzień 5 · Porto · Ola pisze

    W hotelu czekała walizka Kuby, cała i zdrowa, po pięciu dniach własnej podróży. Uczciliśmy to kieliszkiem porto nad rzeką Douro. Wieczorem most nad rzeką świecił jak naszyjnik.

Lizbonadzień 1–2Sintradzień 3Nazarédzień 4Portodzień 5Atlantyk
Nasza trasa, lato 2025

Podróż w liczbach

2 300 km
i 1 zgubiona walizka, która wróciła
IV.2 · Walizka, która wróciła
IV.3 · Sintra, wieża jak z bajki
IV.4 · Porto, falochron o zachodzie
IV.5 · Ocean, klify i wiatr, który zabrał czapkę